• Wpisów:44
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:48 dni temu
  • Licznik odwiedzin:4 526 / 868 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ciągle pada Jakiś monsun przywiało czy co? Mam nadzieję że deszcz dziś jednak trochę odpuści. Nie mogę przecież cały dzień siedzieć w domu
 

 
Siedzę i myślę, myślę i siedzę. Mam o czym, bo za kilka dni zaczynam kurs językowy. Jestem podekscytowana i trochę się boję. Kurs jest organizowany przez szkołę Mondriaan, nasłuchałam się o ich kursach dobrych opinii. Poza tym są bezpłatne, poza wpisowym nic się nie płaci. Z tego co wiem dużo Polaków uczy/uczyło się tam niderlandzkiego. Ja na swoją kolej czekałam prawie rok! Napisałam testy w listopadzie, a mamy za chwilę wrzesień. Zaproszenie na kurs dostałam kilka dni temu. Takie są kolejki. Wydaje mi się, że mieli też ze mną problem "gdzie ją wsadzić?", bo uczyłam się już na innym kursie. Tak od zera nie chciałabym zaczynać. Mam nadzieję, że w końcu niedostępne dla mnie zakamarki wiedzy na temat tego języka się otworzą i spłyną na mnie błogo. Chciałabym, bo wiem że bez tego nie mam co liczyć na dobrą pracę w niskim kraju.
 

 
Kupujemy zamek. Puszek siedzi na francuskich stronach i ogląda zawartość.
P: "Tego sobie dodam do ulubionych. A chuj! Kupię sobie na emeryturę i Rolls Royce do tego!"
  • awatar oferent: http://b3.pinger.pl/e9bce1857fe24a80235d3ac767e5e3c2/DOMNASPRZEDA.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Spędzam ostatnio ogrom czasu nad własną stroną, którą ogarniam od listopada. Nie przypomina to jeszcze bloga, a ja już mam ochotę rzucić to w cholerę. Teraz myślę sobie że zwyczajnie dałam się tym blogerskim pipom. Dałam sobie wmówić, że muszę być profesjonalna, mieć stronę bez .pinger .blogspot . wordpress. Jak mogłam być tak głupia?! Nie pierwszy raz zresztą
I teraz ambicja nie pozwala mi tego rzucić, bo władowałam kupę kasy jak na bezrobotną kurę domową. I muszę jakoś to wszystko odczarować, żeby chociaż to co wydałam odzyskać. Żeby wyjść z tego z twarzą. Nie wiem jak. Na pewno nie będę suchać pierdolenia, że bloga nie zakłada się po to żeby na nim zarabiać. Aha, jasne. Już nie słucham "dobrych rad". Idę odrobić lekcje.
 

 
Zamiast do Bangkoku to do szpitala ja B. Jakaś nerwowa kobieta w sportowym Megane chciała mnie zdjąć z roweru. No prawie jej się to udało, na szczęście zaczęłam hamować, bo ona nawet nie raczyła zwolnić!
 

 
I już sama nie wiem co gorsze: to że nie wiem co komu kupić czy to, że niektórzy wybrali prezenty i utrudniają mi życie stawiając warunki.

Za 5 dni wsiadamy w samolot i lecimy tam gdzie udaje się teraz znaczna część turystów... Kierunek -> Azja. Już nie mogę się doczekać! A potem dwa tygodnie na zorganizowanie prezentów i do Polski na święta.
Jak ten czas leci!
 

 
Serio, dogadać się czasem z Holendrami, a w szególności tymi, którzy są flancowanymi Holendrami graniczy z cudem.
Od mniej więcej pół roku próbowaliśmy sprzedać umywalki Villeroy&Boch za naprawdę śmieszne pieniądze. Prawie się udało, ale za każdym razem na drodze do odbioru coś stawało i kontakt z kupującym się urywał. Za to Holendrów znielubiłam. Przecież można napisać: "NIE JESTEM JUŻ ZAINTERESOWANY" i wtedy wiem na czym stoję. W końcu po wielu ogłoszeniach na Marktplacu, czyli takim holenderskim OLX czy Gumtree wystawiliśmy umywalki za darmo, bo chcemy żeby zniknęły z naszego schowka i przestały zawalać miejsce. Mogłabym je wyrucić, ale nie na tym rzecz polega, bo to dobre umywalki i ktoś może je zamontować u siebie w domu. Odezwało się do mnie kilka osób, bo dla Holendra za darmo to i ocet słodki
Pomijam że prowadzenie z tymi ludźmi korespondencji to jest katastrofa: ja do nich po angielsku, a oni dalej jadą po holendersku, mimo, że ogłoszenie też jest po angielsku (GRRR!!!). Wreszcie jakiś pan się ulitował i umawiamy się od tygodnia na odbiór umywalek. Mam nadzieję, że je w końcu zabierze, zanim trafi mnie szlag, bo strasznie nie lubię kiedy jakaś prosta sprawa trwa tak długo. Póki nie potykam się o te umywalki nie jest źle, ale mogłabym mieć całą półkę wolną gdyby one tam sobie nie leżały.
 

 
Ostatni wpis poczyniłam tu 163dni temu! Strasznie dawno. W tym czasie działo się dużo...
Byliśmy w Hongkongu i we Francji na urlopie. Jestem zauroczona Azją i planujemy już kolejny wyjazd w tamte rejony.
Ciągle uczę się holenderskiego i ciągle tak mało umiem. Najgorsze, że w związku z tym znalezienie pracy która by mi odpowiadała jest trudne.

Ostatnimi czasy próbuje się też lepiej zorganizować, lepiej jeść i lepiej żyć. Wychodzi mi to w praktyce średnio, ale cały czas się staram

Poniżej kilka zdjęć wykonanych w ostatnim czasie:
 

 
Wzięłam się za porządek w szafie i stwierdziłam, że mam kilka rzeczy do sprzedania. Może znacie jakieś strony poza marktplaats.nl, na których można sprzedać używane/nowe ubrania?
 

 

#25

W Hadze dziś czasem słońce czasem pochmurno, ale generalnie całkiem ładnie. Zabieram się właśnie za porządki w szafie, bo zrobił się tam niezły bajzel. Też macie wieczny bałagan w skarpetach i bieliźnie? Potem trochę angielskiego z profesorem Henrym i zbieram się do pracy. Przy okazji może nagram pierwszego daily vloga
 

 
Jeśli macie ochotę wpadajcie: https://annaarrow.wordpress.com/

Przemyślałam sobie dokładnie co chcę robić i czy znajdę na to czas. Przeniosłam się na wordpress i powoli się go uczę. Niebawem kolejne holenderskie wpisy
 

 
Melduję się po 172 dniach przerwy w blogowaniu.

Przeprowadziliśmy się w styczniu do NASZEGO WŁASNEGO mieszkania Cieszę się niesamowicie, tym bardziej, że mieszkamy teraz w samym sercu Hagi i mamy piękny widok z 26! piętra na Rotterdam i plażę w Hadze.
Powoli też "remontujemy" mieszkanie. Została nam do zrobienia łazienka, meble do kuchni i malowanie całego mieszkania. W maju jedziemy na urlop, więc staramy się sprężyć sprężyć czasowo. Będę o wszystkim meldować tutaj

28.02.2016
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

#21

Zapraszam Was dziś na kolejne Fashion From Holland:

http://annamaurice.blogspot.nl/2015/09/bikes-are-everywhere-ffh2.html

  • awatar Anna Maurice: @Villostwo: Ten akurat nie jest mój :) Moja strzała jest niebieska, ale równie ładna lub nawet ładniejsza ;)
  • awatar Villostwo: ależ Ty masz zajebisty rower!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#20

Zapraszam Was na wpis o eliksirze długowieczności, czyli likierze Chartreuse. Czekoladę kupiłam z myślą o rodzicach, czekoladożercach


http://annamaurice.blogspot.nl/2015/08/eliksir-zycia.html


 

 

#19

Wróciłam z przepięknych Alp Francuskich!
Niebawem pojawią się normalne wpisy.
Zapraszam

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#18

Zapraszam na wpis modowy. Na blogu rusza Nowa seria Fashion From Holland

http://annamaurice.blogspot.nl/2015/08/boho-time-ffh1.html

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

#16

Piękna, mądra, chwilami zabawna historia opowiedziana w taki sposób, że łzy napływają do oczu:

Więcej: Małgorzata Szumska "Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii"
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.